Zespół No Signal o sobie
Czternaście osób i pies biurowy. Rozmawiamy z zespołem No Signal o tym, jak z hobby zrobić studio i czemu nie robią gry dla wszystkich.
No Signal powstało z fanowskiego moda do innej gry, w którym jeden komentarz brzmiał: ta zagadka jest lepsza niż cała oryginalna produkcja. Trzy lata później to ich dewiza.
Zespół ma czternaście osób i jednego psa biurowego o imieniu Rekt. Pies pojawia się w grze jako niewidzialny towarzysz drugiego aktu, obecny w nagraniach folejowych.
Nie chcemy, żeby każdy nas lubił. Chcemy, żeby ci, którzy nas lubią, czuli, że robimy to dla nich.
Studio pracuje hybrydowo: część w Warszawie, część rozproszona po kraju. Codzienne stand-upy są w formie rysunków z gry, nie notatek.
Najtrudniejszy etap produkcji to były dźwięki mechanizmów. Projektanci nagrali prawdziwe koła zębate i dźwignie w starym młynie, bo syntetyk brzmiał plastikowo.
Wywiad zawiera opisy mechanizmów z aktu trzeciego. Jeśli jeszcze nie skończyłeś gry, wróć po tekst o sylabariuszu.
Plany na przyszłość: studio nie potwierdza DLC, ale mówi o spin-offie z postacią Rekt jako bohaterem. Data żartobliwie określona jako kiedy pies zasługuje.
Najczęstsze pytania z komentarzy
Piotr Klimczak
Zbiera i tłumaczy inskrypcje Sarytów. Pisze o historii świata gry i źródłach, z których czerpało studio.
Więcej tekstów tego autora znajdziesz w archiwum bloga.
Powiązane wpisy
Zostań po lekturze
Co tydzień publikujemy rozwiązania, mapy i zapiski z terenu. Zapisz się albo wróć na blog.